Aaaaaaaa niech ktoś pobawi się tym dużym zegarem, który steruje czasem na świecie, bo chyba on trochę przyspieszył ostatnio!! Jeju tyle się tu dzieje, a ja nie mam czasu żeby to wszystko opisać! Zawsze tak jest jak przygoda zbliża się ku końcowi:/ Ostatnio mieliśmy Global Village (patrz zdjęcia z poprzedniego posta)coś niesamowitego! Genialnie zorganizowane (co jest naprawdę niespotykanie w Indiach), do tego nasze wygibasy (nawet mam filmik, ale lepiej go tu nie zamieszczać;P). Następnego dnia zebraliśmy ekipę, wynajęliśmy auto i pojechaliśmy w plener, zobaczyć wodospady! Wspinaczka, piękne widoki i ten typ zmęczenia, który uwielbiam! Co ciekawe, osobą, która pomogła nam w organizacji tego, był Hindus poznany przez Kasię przez Internet! Kiedyś jakby ktoś mi powiedział, że się na takie coś zgodzę, to bym chyba wyśmiała, ale tutaj jest inaczej! Wpływ na to miał zapewne fakt, że jechali z nami nasi dosłownie duzi chłopcy, więc czuliśmy się bezpiecznie, oraz fakt, że tutaj bardzo łatwo spotkać takich ludzi, którzy zupełnie bezinteresownie poświęcają swój czas, aby nam pomóc, pokazać nam Indie, czy po prostu z nami poprzebywać!! Dzisiaj rano byliśmy w szkole muzyki i tańca, zaraz lecimy na jogę! A potem zapewne kolejny miły wieczór na dachu szkoły, w której mieszkamy, który przeciągnie się do 4 rano:) Jak ja mam za tym nie tęsknić!
Dzisiaj kupujemy bilety do Mumbai... Zostało 7 dni:/










22222
fajne zdjęcie to ostatnie podoba mi sie.:)
OdpowiedzUsuń