piątek, 31 lipca 2009

चोर:/

Opisywać mam co, tylko sił mi brak:/ Rozchorowałam się:/ Od trzech dni walczę z gorączką i... całą resztą. Himalaje nie wyszły, wygrało południe Indii, północ zaliczę z odpowiednim przygotowaniem za kilka lat:) Jutro wieczorem jedziemy na Goa, tam kilka dni odpoczynku i zwiedzania, tylko jest mały problem mi nawet pisanie sprawia problem:/

2 komentarze:

  1. marlen!!! odezwij sie do mnie!!!!! co ze zdrowiem, dostal;as tabletki??

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie i do mnie też kochana menusiu odezwijś sie do nas zadzwoń albo napisz i pisz co tam na blogu kocham cię buziak;)

    OdpowiedzUsuń